Forum kibiców Apatora Toruń Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
KAWAŁY!!!
Autor Wiadomość
Carlos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-03-11, 10:07   

Sory za nowy post ale nie chciało mi się edytować tamtego :wink:

Ostatnio znalazłem na www.maxior.pl
MP3 dla fanów i nie fanów Tokio Hotel :
http://www.maxior.pl/?p=index&id=11453&5
 
 
gordo
[Usunięty]

Wysłany: 2006-03-11, 13:09   

Carlos napisał/a:
Sory za nowy post ale nie chciało mi się edytować tamtego :wink:

Ostatnio znalazłem na www.maxior.pl
MP3 dla fanów i nie fanów Tokio Hotel :
http://www.maxior.pl/?p=index&id=11453&5


ŚWIETNE! :D naprwade heheh koles jest moim mistrzem od dzisiaj hehe ten co to zaspiwal :P
 
 
KSA
[Usunięty]

Wysłany: 2006-03-15, 20:11   

IDOL :) Tez nie lubie tych pedalow...
 
 
Carlos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-03-15, 21:07   

KSA napisał/a:
IDOL :) Tez nie lubie tych pedalow...

Jakie pedały? Toż to dziewczyny są przecież :lol: :lol: :lol:
 
 
mlody84 



Skąd: Torun
Wysłany: 2006-04-05, 20:27   

Co to jest nic...???
Pol litra na dwoch :lol: :564:
_________________
...::::KRAJINA PIVA BOWLING TEAM::::...
...:Jebac Sektor Gosci:...
 
 
info_r2___2006
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-06, 06:46   

A wiecie jaka żona wie gdzie jest jej mąż???
WDOWA
 
 
damianR2
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-06, 06:53   

wiecie czym są ręce? sa to dwie sprężyny do przyciągania dziewczyn :D :)
 
 
Carlos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-06, 14:56   

A teraz coś co znalazłem w necie : :lol:

Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ułożyły zdanie, w którym
będzie nazwa ptaka. Zgłasza się Jaś:
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak.
- No, może być. Ale zdania z dwoma ptakami już nie ułożysz.
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak i wyrznął orla - przyjmuje
wyzwanie Jaś.
- A z trzema ptakami ?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla i puścił
pawia.
- A z czterema ptakami, cwaniaczku ?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla, po czym
puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.
- A z pięcioma ptakami ?
- Tata przyszedł do domu nawalony jak szpak, wyrznął orla, po czym
puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.


Umarł stary pobożny ksiądz - poszedł do nieba i staje przed Św. Piotrem. Św. Piotr pyta -faktycznie byłeś pobożny, nigdy nie zgrzeszyłeś nawet myślą ?
Nie, mówi ksiądz. Ale Św. Piotr dalej go wypytuje Ksiądz ukradkiem zagląda przez bramę do nieba patrzy, a tam z jego parafii taki obrzępałą Józik kierowca autobusu chodzi sobie po niebie. Ksiądz mówi: Św. Piotrze ale to niesprawiedliwe, całe życie żyłem w celibacie, a Józik to nawet do kościoła nie chodził a już po raju spaceruje A Św. Piotr na to:
bo widzisz, ty jak odprawiałeś mszę to cały kościół spał, ale jak Józik prowadził autobus to wszyscy się modlili.


- Dlaczego blondynka poprzestała na trzecim dziecku?
- Bo słyszała, że co czwarty urodzony człowiek to Chińczyk.


Po co idzie blondynka na cmentarz o północy?
- Żeby ją strach przeleciał.


Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i of coz rybka do ze nich starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu:
- Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Teraz kolej Zajączka:
- A ja chciałbym motorek.
Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk-bzyk i Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej:
- Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk-bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali:
- Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk-bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz
Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym:
- A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.


Chruszczow przyjechał do kołchozu.
- Dobrze wam się żyje? - zażartował Chruszczow.
- Dobrze! - zażartowali kołchoźnicy.


Niedźwiadek kupił motorek. Zadowolony jedzie przez las i spotkał zajączka.
Pyta się:
- Ty zając chcesz się przejechać?
- No pewnie.
- Wsiadaj.
Jadą przez las 40 na godzinę, 50, 60. Nagle niedźwiadek poczuł mocny uścisk i mokro. Pyta się:
- Ty zając, zlałeś się ze strachu?
Na to zajączek ze spuszczona głową.
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając postanowił się odegrać. Zapożyczył się i kupił szybszy motorek. Szukał niedźwiadka. W końcu szczęśliwy znalazł. I pyta się:
- Ty niedźwiedź chcesz się przejechać?
- No pewnie.
Jadą przez las 40 na godzinę 50, 60, 70, 80. Nagle zajączek poczuł mocny uścisk i mokro. Szczęśliwy pyta się niedźwiadka:
- Ty niedźwiedź, zlałeś się ze strachu?
Na to niedźwiadek ze spuszczoną głową:
- Tak, zlałem się. Jechałeś bardzo szybko i się bałem.
Zając szczęśliwy odpowiada.
- No to się zaraz zesrasz, bo nie mogę dosięgnąć do hamulca.


Dlaczego blondynki kłócą się wsiadając na motor?
- Bo każda chce siedzieć przy oknie.


Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze boli mnie wątroba
- A pije pan? - pyta lekarz
- Piję, ale nie pomaga.


Rozmawiaja owoce egzotyczne.
- Jestem kiwi. Co każdego ożywi.
- Jestem cytryna. Lubi mnie rodzina.
- Jestem marakuja.. yyyyy... nie wiem, co powiedzieć...


Egzamin na prawo jazdy. Egzaminator zadaje kursantowi pytanie:
- Ma pan skrzyżowanie równorzędne. Tu jest pan w samochodzie osobowym, tutaj tramwaj a tu karetka na sygnale. Kto przejedzie pierwszy?
- Motocyklista - odpowiada pytany.
- Panie, co pan wygadujesz - warczy zły egzaminator - Toż przecież mówię, jest pan, tramwaj i karetka. Skąd wziął się motocyklista?
- A ch*j ich wie skąd oni się biorą...


W straży pożarnej dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - ZUS spłonął. Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzień dobry, czy to ZUS? - ZUS spłonął. Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon. - Dzień dobry,czy to ZUS? - Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! - odpowiada wściekły strażak. - Ale jak przyjemnie tego posłuchać!


- Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon?
- Myszko..


Wraca informatyk do domu, patrzy,a żona naga w łóżku z obcym Chłopem. A oczy u nich jakieś Takieś chytre. Rzuca się do kompa...faktycznie: zmienili hasło.


Pewnoego dnia żona wraca do domu z pierścionkiem z wielkim diamentem. Mąż pyta zdziwiony:
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Tydzień później żona wraca w nowym, lśniącym futrze.
- Skąd to masz?
- Graliśmy z szefem w lotto i wygraliśmy. Kupiłam z mojej części wygranej.
Po kolejnym tygodniu żona parkuje pod domem nowy sportowy samochodzik. Oczywiści powtarza wyjaśnienie z totolotkiem. Przy okazji prosi męża:
- Przygotuj mi, kochanie, kąpiel!
Po chwili wchodzi do łązienki i widzi, że mąż napuścił do wanny tyle wody, że ledwo zebrała się kałuża w okolicy korka.
- Co to ma znaczyć, to ma być kąpiel?!
- Kochanie, chyba nie chcemy, żeby zamoczył sie Twój kupon?

Pozdro :569:

[ Dodano: 2006-04-06, 14:59 ]
OSTRZEGAM SZKODLIWE DLA PRZEPONY!!!


BAJKA

Pewien stolarz imieniem Gepetto był bardzo samotny. Nigdy nie miał żadnej rodziny. W młodości był sierotą później starym kawalerem. Więc samotność mu dokuczała. Chciał koniecznie mieć dziecko.Aż kiedyś postanowił sobie wystrugać chłopczyka. ...Nazwał go Grzegorz.
Grzesiu bardzo kochał starego Gepetto a Gepetto kochał Grzesia,zawsze przed wyjściem do szkoły nacierał mu twarz żywicą i smarował sęki lakierem.
Geppeto ! Dziekuje ci żeś mnie tak ślicznie wystrugał tak bardzo cie kocham-powiedział Grzesiu
Hmm...w zasadzie to miał być pieniek ale drzewo było spróchniałe i podmokłe.-odrzekł Gepetto.
Grześiu dobrze sie uczył miał same 3 minus jego najmocniejszą dziedziną była biologia z której miał pełną trójke.Po szkole zamierzał pracować jako leśniczy albo skończyć budowe drewna na Wyższej Akademi Rolniczej w Olendrach Smardowskich.
Aż do pewnej chwili;Szedł sobie jak zwykle z lekcji religi (Grzesiu był osobą bardzo wieżacą i czynnym działaczem Młodzieży Wszechpolskiej).Gdy nagle zobaczył grupke chłopaków biegajacych za jakąś dziwną kulą.W pewnym momencie jeden z chłopców tak niefortunnie uderzył w kule ,że poleciała w prosto w głowe Grzesia aż posypały sie wióry.Grzesiu upada !!!(Po raz pierwszy).Gdy odzyskał przytomność stała nad nim grupka chłopaków.
Nic ci nie jest -powiedział najnizszy w całej grupie czarnowłosy chłopiec.
Co to k...jest i skąd się to k.... wzieło !!! -krzyczał wystraszony Grześ
Jak to ? -zdziwili sie chłopaki -nigdy nie widziałeś piłki.
Jasne że widziałem piłe Geppeto ma ich pełno - odparł
Nie piłe tylko piłke - z choinki sie wziełeś -odrzekł wysoki szcupły dzieciak
Nie z choinki tylko z lipy a po z tym kim jesteście i co to jest ta piłka?-zapytał Grzesiu.
Ja jestem Marek Citko odpowiedział najniższy teń przystojniacha w dresie adendasa z łacuchem na klacie i toną żelu na głowie to Radek Majdan,obok niego stoi Tomek Hajto-Hajto wydobył paczke papierosów - Zapal sobie synu to dobry sposób na relaks.Jak coś to mam tego cały garaż.Sprzedam za uczciwą cene.Z wiadomych względów Grzesiu odmówił.Wielkorotnie na Discavery oglądał płonące lasy, ten widok napawał go przerażeniem.
Po krótkich wyjaśnieniach na temat czym jest piłka i jakie panują w niej zasady chłopaki zaproponowały Grzesiowi rozegranie wspólnego meczu.Niestety Grzesiu był zbyt powolny jego ruchy były delikatnie mówiąc "toporne".Za każdym razem strona po której grał Grzesiu dostawała srogie baty.Piłka odbijała sie od niego i wpadała do własnej bramki.
Grzesiu usiadł na murawie i gorzko zapłakał
-uuuuuuuuuuuaaaaaa - dlaczego ja !!!
W tem coś zachuczało,zadudniało i pojawiła się naga jasna postać z ciemnym wąsem
Ja p.... Małysz zawołał Citko
Milcz !!! Jestem Aniołem mozecie mnie tez nazywać Engel została mi powierzona misja.Pan wysłuchał modlitwy kibiców zarówno Legi jak i Wisły i przysłał mnie z zadaniem ratowania Polskiej Reprezentacji.Wasza czwórka została wybrana - aby zdobyć puchar i zniszczyć potęge oraz mit złego demona Strejlaua.Od teraz stanowicie drużyne....

Pozdro :569:
 
 
damianR2
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-07, 12:47   

zajefajna ta bajeczka!!
pozdro
 
 
D ? B I C A
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-07, 19:58   

Niezła niezła ta bajka.kawały też niczego sobie hehehehe.Oby tak dalej widze ze forum sie rozkręca.tylko KSA i LKS :564:
 
 
damianR2
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-10, 19:43   

Przychodzi facet do lekarza.
- Co się stało? - pyta lekarz.
Na to facet po cichutku:
- Panie doktorze to ja, baba, tylko się tak przebrałam!

Szczyt prostytucji: Puszczać się na Sacharze za garść piasku.


- Moja siostra wyszła za mąż za Australijczyka – opowiada blondynka blondynce. – I pisze że jej mąż zajmuje się produkcją szelek. Nic nie rozumiem.
- Czego nie rozumiesz?
- Bo u nas nosi się szelki, żeby się spodnie nie zsunęły. Ale w Australii chodzą do góry nogami. To po co im szelki/
- Głupia jesteś. U nas nosi się szelki , żeby się spodnie nie zsunęły się z człowieka. A tam odwrotnie żeby człowiek nie wysunął się ze spodni!



Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni. - Czy jest chleb wiejski?
- Przecież to jest pralnia
Drechu wziął i wpier****ł pracownikowi pralni.
Nastepnego dnia drech znów wchodzi do pralni.
- Bagietke poproszę!
- Chłopie zrozum t.o.j.e.s.t.p.r.a.l.n.i.a
- Bagietke poprosze!
- Spierd***j!
Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dres.
- Czy macie banany?
- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
- Cóż... chleb teraz nawet w aptece kupić można...
 
 
Carlos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-11, 16:09   

Dwóch wariatów bawi się w sklep:
- Poproszę litr chleba.
- Co ty wygadujesz? Mówi się kilogram chleba. Chodź zamienimy się miejscami.
- Poproszę kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma?

- Jaka wyborna kawa! - chwalą goście panią domu.
- Mąż przywiózł z Brazylii - informuje chwalona.
- I nie wystygła? - dziwi się obecny policjant.

Ksiądz jadący na rowerze spotyka policjanta, oczywiście policjant zatrzymuje księdza i pyta:
- Gdzie są światła?
- Nie mam - odpowiada ksiądz.
- Proszę mandacik 100 zł.
Ksiądz na to:
- Synu jadę z Bogiem.
Policjant:
- Co dwóch na rowerze? mandat 200 zł.
Ksiądz posłusznie płaci i odjeżdżając myśli w duchu:
- Jak dobrze, że on nie wie, iż Bóg jest w trzech osobach.


Policjant podchodzi do płaczącego na ulicy chłopca.
- Dlaczego płaczesz?
- Bo się zgubiłem.
- A gdzie mieszkasz?
- Nie wiem. Przedwczoraj przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania.
- To powiedz chociaż, jak się nazywasz!
- Nie pamiętam. Wczoraj mama znowu wyszła za mąż...
 
 
RUMUN
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-13, 22:03   

Co mają wspólnego fundusze z Unii Europejskiej i kosmici?
- Ciągle o nich słyszysz, ale nigdy nie widziałeś.
 
 
gordo
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-15, 00:50   

Przychodzi Einstein na impreze, rozglada sie i widzi faceta. Podchodzi do niego i mowi:
- Jaki jest twoj iloraz inteligencji ?
- Dwiescie - odpowiada facet
- To swietnie mowi Einstein pogadajmy o teorii wzglednosci.....
Pogadali, facet odszedl a Einstein zauwazyl kobiete. Rowniez zadal pytanie o iloraz inteligencji. Babka odpowiedziala ze sto piecdziesiat, na co Einstain:
- No to porozmawiajmy o ekonomii i problemach globalnych.
Pogadali, babka odeszla,a Einstein zauwazyl dresiarza. Podszedl do niego i
rowniez spytal sie o iloraz inteligencji:
- Pietnascie odpowiedzial dresiarz
- Oooooo, co tam slychac w Elanie chlopcze?
 
 
b_b_AT
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-15, 02:29   

gordo napisał/a:
Przychodzi Einstein na impreze, rozglada sie i widzi faceta. Podchodzi do niego i mowi:
- Jaki jest twoj iloraz inteligencji ?
- Dwiescie - odpowiada facet
- To swietnie mowi Einstein pogadajmy o teorii wzglednosci.....
Pogadali, facet odszedl a Einstein zauwazyl kobiete. Rowniez zadal pytanie o iloraz inteligencji. Babka odpowiedziala ze sto piecdziesiat, na co Einstain:
- No to porozmawiajmy o ekonomii i problemach globalnych.
Pogadali, babka odeszla,a Einstein zauwazyl dresiarza. Podszedl do niego i
rowniez spytal sie o iloraz inteligencji:
- Pietnascie odpowiedzial dresiarz
- Oooooo, co tam slychac w Elanie chlopcze?




:shock: :shock: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: a juz myslalem ze lipny dowcip a koncowka mnie rozbawila :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Theme AbayBlue By Meon