Forum kibiców Apatora Toruń Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
KAWAŁY!!!
Autor Wiadomość
Carlos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-15, 08:34   

gordo napisał/a:
Przychodzi Einstein na impreze, rozglada sie i widzi faceta. Podchodzi do niego i mowi:
- Jaki jest twoj iloraz inteligencji ?
- Dwiescie - odpowiada facet
- To swietnie mowi Einstein pogadajmy o teorii wzglednosci.....
Pogadali, facet odszedl a Einstein zauwazyl kobiete. Rowniez zadal pytanie o iloraz inteligencji. Babka odpowiedziala ze sto piecdziesiat, na co Einstain:
- No to porozmawiajmy o ekonomii i problemach globalnych.
Pogadali, babka odeszla,a Einstein zauwazyl dresiarza. Podszedl do niego i
rowniez spytal sie o iloraz inteligencji:
- Pietnascie odpowiedzial dresiarz
- Oooooo, co tam slychac w Elanie chlopcze?



:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Spadłem z krzesła !!! Extra ten dowcip
 
 
gfg 
:)


Skąd: yyyyy!!2
Wysłany: 2006-04-16, 09:24   

Rosjanin wsiadł do pociągu relacji Paryż-Bruksela. Wszystkie miejsca zajęte przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie. Rosjanin prosi:
- Madame, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce?
Kobieta ostro odpowiada:
- Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie.
Rosjanin poszedł więc szukać nowego miejsca. Nie znalazł.. Wraca, mówi:
- Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce.
Francuzka rozeźlona krzyczy:
- Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia!
Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu:
- Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie ta sukę co trzeba.




Lew postanowił w lesie postawić sławojkę Wiadomo - higiena. Zwołał zwierzaki i mówi:
- Jak się znajdzie jakiś wandal, który będzie niszczył ten przybytek to ma przesrane.
Po 2 tygodniach Lew przechadza się i patrzy, a tu w klopie szybka wybita. Zwołuje zwierzęta i ryczy:
-Kto to, kurna, zrobił?
Wychodzi Zając i mówi
- W sumie to ja i nie ja...
- Jak to ty i nie ty?- ryczy Lew.
- Bo ja sobie przechodze tak koło kibelka a tu drzwi się otwierają, wynurza się łapa Niedźwiedzia, łapie mnie i podciera się i sruuuu, przez szybkę wyrzuca!
- Niedźwiedź, masz szybę wstawić, przeprosić Zajączka i zapomnę o sprawie - mówi Lew.
Po nastepnych 2 tygodniach Lew przechadza się i patrzy, a tu w sławojce drzwi rozpieprzone. Zwołuje zwierzęta i ryczy:
-Kto to, kdo jasnej cholery, zrobił?
Wychodzi Lis i mówi
- W sumie to ja i nie ja...
- Jak to ty i nie ty?- pyta się Lew.
- Bo ja sobie przechodze tak koło kibelka a tu drzwi się otwierają, wynurza się łapa Niedźwiedzia, łapie mnie i podciera się i sruuuu, przez drzwi, wyrzuca!
- Niedźwiedź, masz drzwi naprawić, przeprosić Liska i zapomnę o sprawie - mówi Lew. Ale następnym razem jak rozwalisz kibel i będziesz molestował zwierzątak, to masz przesrane...
Minął spokojny miesiąc, Lew patroluje drogę koło kibelka, patrzy.... Cała sławojka rozpieprzona, drzazgi i kawałki drewna walają się w promieniu 100 metrów, jedynie dziura w ziemi ocalała
Zwołuje zwierzaki i w****iony niesamowicie, ryczy:
-Co za debil to zrobił?!
Na to wychodzi Jeżyk i mówi:
- W sumie to ja i nie ja...


Idzie facet ulicą patrzy a tam strzałka z napisem: "burdel u sióstr urszulanek". hmmm, myśli facet, tego jeszcze nie było. wszedł, a tam za ciężkim dębowym biurkiem siedzi stara zakonnica i pyta:
- czego chciał?
- n... no... skorzystać z, z, z u-u-usług...
- płaci tu 500,- zł i idzie w te drzwi po prawej.Zapłacił i poszedł. a tam na końcu korytarza kolejna, już młoda zakonnica siedzi przy zwyczajnym biurku.
- witam pana.
- witam, chiałem... - tak, tak wiem, 300,- zł i drzwi po lewej.
zapłacił, poszedł. i na końcu korytarza widzi nowicjuszka siedzi przy stoliczku...
- dzień dobry.
- dzień dobry, chiałem skorzystać z usług.
- ach, tak... 100,- zł i te drzwi za mną.
ok, zapłacił, już tyle wydał, to stówa go nie zbawi. wszedł, drzwi się zatrzasnęły, a facet stoi na dworze, nie można już wrócić, bo klamki z tej strony nie ma... rozgląda się (nieco skołowany), a tu:
mała tabliczka z napisem: "właśnie zostałeś wyruchany przez siostry urszulanki"


Idzie babcia po trawniku, podchodzi do niej policjant i mówi:
- Proszę pani tu jest tabliczka "nie deptac trawników!!"
Babcia na to:
- Ja tam kur** w te wasze napisy nie wierze, na tamtej ławce pisało "ch** ci w dupe" a siedziałam jakoś trzy godziny i nic.


Na lekcji Pani radzi się uczniów jak pomalować klasę. Zgłasza się Jasiu i mówi:
- Tę scianę pomalowałbym na czerwoną, tę na zielone, tamte dwie na żółto a sufit bym pierdolnoł na czarno!
- Jasiu jak ty jak ty się odzywasz?! Jutro masz przyjść z ojcem! Na następny dzień Jasiu przychodzi do szkoły z ojcem. Pani mówi do chłopca:
- No Jasiu powiedz tacie jak byś pomalował klasę.
- Tę scianę pomalowałbym na czerwoną, tę na zielone, tamte dwie na żółto a sufit bym pierdolnoł na czarno! Na to ojciec:
- Wiesz co Jasiu? Ch**owo by to wyglądało.


Tirówka stoi koło autostrady i czeka na klienta.Widzi że samochód się zatrzymuje, więc podchodzi i zaczyna rozmowę z kierowcą:
- Ile byś mi dał za numerek?
- 4000zł ale będę bił...
Tirówka uznała że warto poświęcić trochę bólu by dostać 4000 zł i się zgodziła... Po wszystkim pyta się kierowcy:
- A długo będzie Pan bił?
-Tak długo aż mi oddasz 4000 zł.


Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam 40 lat i nie mogę już uprawiać seksu, a chciałbym mieć drugie dziecko niech mi pan pomoże, lekarz przepisał lekarstwo. Facet wrócił do domu i wysłał syna - Jasia do apteki, aptekarka podając lekarstwo mówi:
- Powiedz tatusiowi żeby brał po jednej tabletce przez tydzień. Jasio zanim przyszedł do domu to jeszcze pokopał w piłke z kolegami i zapomniał o dawkowaniu, daje lekarstwo tacie i mówi:
- Pani aptekarka powiedziała żebyś zażył 7 tabletek w jeden dzień. Po 2 godzinach Jasiu jest u lekarza blady, zmizerowany. Lekarz pyta:
- Co się stało?
A Jasiu na to:
- Panie doktorze ratuj, matka w ciąży, babka w ciąży, mnie już dupa boli, a stary na dachu koty pier...

pozdrawiam;]
 
 
Carlos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-16, 09:38   

Hehe :lol: :lol: Kawał o siostrach i burdelu był najlepszy !!Pozdro :569:
 
 
gordo
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-19, 22:40   

Tenacious D - Im Gonna Fuck You http://www.maxior.pl/?p=index&id=12510&6 :D

"Im gonna screw you gently" ;D
 
 
Keatonek 



Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-04-22, 09:41   

Myslalem ze to jakas nudna piosenka co tylko mozna sie usmiac jak zansz dobrze angielski ale jednak... :) :P heh
 
 
Carlos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-04-23, 10:39   

Czytajcie uważnie ten dowcip :569: :569:

Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwuręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.

Tłumaczenie poniżej:

T: Mam flaszkę!
Ź: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Ź: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
Ź: Nie, na śmietniku!

:lol: :lol: :lol:
 
 
ZIOMmM_KSA
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-14, 15:43   

http://www.smieszne-zdjecia.pl/Kreatyna-t1879.html LOL :D :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
 
 
matix80
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-14, 20:58   

http://przyczajka.i.bum.patrz.pl/ - bestia z kolesia.
 
 
Carlos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-14, 22:24   

Jeżeli chodzi o filmy to polecam półtora godzinny film JACKASS. Nie do przebicia. Pozdro :569:
 
 
RUMUN
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-15, 12:51   

JACKASS-podobno fajny ale ja osobiście nie oglądałem
a te poprzednie filmiki super :lol:
 
 
APATOROWIEC 
E.Z.C



Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-05-15, 13:29   

ja polecam "american pie" tez dobry :lol: :lol: ;) pzdr
_________________
TO MY CHŁOPCY Z BRONIEWSKIEGO, ZDOLNI DO WSZYSTKIEGO, ZA NASZ APATOR, ZA NASZ KS, PÓJDZIEMY AŻ PO ŻYCIA KRES!
 
 
gordo
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-15, 16:12   

a ja polecam Sami Swoi ;) oldschool polskiej komedii!
 
 
gfg 
:)


Skąd: yyyyy!!2
Wysłany: 2006-05-25, 17:47   

Przychodzi zajączek do sklepu i pyta się misia:
-Są fawkulce?
-Yyyy... nie ma - odpowiada miś
Następnego dnia zajączek znów przychodzi do sklepu
-Są fawkulce?
-Nie ma!
Sytuacja powtarza się kilka razy, wkońcu zdenerwowany miś mówi do zajączka:
-Jak jeszcze raz zapytasz się o fawkulce to wezmę ten młotek i te gwoździe i przybiję cie do drzwi...
Zajączek się przestraszył i nie przychodził do sklepu przez 3 dni. Wkońcu jednak się odważył:
-Yyyy... jest młotek?
-Nie ma...
-Są gwoździe?
-Nie ma-odpowiada misiu
-A są fawkulce???...

co to jest: długie, śpiewa i sra po lasach
ha na pewno niewiecie
->
->
->
->
->
->
->
->
->
->
->
pielgrzymka do częstochowy



adwokatka mówi do sędziego:
wysoki sądzie to jest fizycznie nie możliwe żeby taki mały chłopiec zgwałcił tak dojrzałą kobietę!
sędzia:proszę mi tu mi nie mówić żadnych naukowych teorii w sądzie liczą się dowody
Adwokatka podchodzi do Jasia zdejmuje mu spodnie bierze jego penisa w rękę i mówi:
- czy to maleństwo było by w stanie dokonać gwałtu?? a jasiu do niej:
Niech pani go nie trzącha bo przegramy sprawę.


Spotyka Jasiu księdza i mówi:
-Te buty to zamszowe?
Ksiądz odpowiada:
-Nie-za swoje.

Pani zadała dzieciom do domu wymyslenie nazwy jakiegoś koloru...
Jasiu orłem w temacie nie był, ale tym razem postanowił się do pracy domowej przyłożyć, bo miał jakąs niejasną sytuację w swietle ewentualnej promocji do następnej klasy...
myśli,
myśli...
no i wymyslił! NIEBIAŃSKI BŁ?KIT..
ale nie jest do końca pewien, czy Pani o to chodziło więc dzwoni do mareczka, najlepszego ucznia w klasie:
- jaki kolor wymyśliłeś?
- NIEBIAŃSKI BŁ?KIT...
- acha
i odkłada słuchawkę...
k***a... myśli, mareczek jest najlepszym uczniem i Pani mi nie uwierzy, że ja to pierwszy wymyśliłem..
no nic..
trzeba myśleć dalej...
siedzi, myśli i nic...
postanowił się przejść po mieście...
idzie, patrzy... kwiaciarnia... róże... KRWISTOCZERWONY SZKARŁAT!!!! tak to jest to!!!
żeby nie zapomnieć, przed snem sobie wciąż powtarza: KRWISTOCZERWONY SZKARŁAT, KRWISTOCZERWONY SZKARŁAT....
rano budzi się.... chwila zastanowienia... KRWISTOCZERWONY SZKARŁAT... uff.. pamięta.
W szkole Pani pyta:
- To jaki kolor wymyśliliście? Mareczku, proszę!
- NIEBIAŃSKI BŁ?KIT!
- pięknie...
- Jasiu, a Ty?!
Nagle do klasy wchodzi dyrektor z małym murzynkiem, stają w drzwiach i dyrektor zaczyna:
- to jest Makumba, Makumba jest waszym nowym kolegą.
- Och to wspaniale! - anieli się Pani - wiesz Makumba, dzieci miały takie zadanie domowe... może ty znasz jakiś ciekawy kolor...
Makumba zamyślił się na chwilę...
- KRWISTOCZERWONY SZKARŁAT...
- och... jaki piękny kolor - mówi Pani - no dobrze, a Ty, jasiu?
- j****y CZARNY



Pani w szkole zadała dzieciom pytanko:


- Kochane dzieci na jutro proszę przygotować coś ciekawego o swojej rodzinie.
Na drugi dzień pani pyta dzieci z zadanego tematu:
Małgosia: Mój tatuś ma niesamowity zawód - jest kosmonautą.... i opowiada...
Czesio: A mój brat jest prawnikiem..... toczy się opowieść o bracie...
Na koniec Jasio wyciąga z teczki sporej wielkości ogórek, pokazuje go całej klasie i z dumą mówi:
- SZWAGIER!!!


Jasio skarży się tacie:


- Dzieci w szkole się ze mnie śmieją że się źle uczę, że mam brzydkie ubrania i że nieładnie pachnę...
- Nie pier..l.. Polewaj!!!


Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt
i pyta, jak zwierzęta się nazywają.
- To jest kot - mówi Małgosia.
- Bardzo dobrze. A to?
- To jest piesek - odpowiada Krzyś.
- Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia.
Jasio nie wie. Nauczyciel postanawia nakierować Jasia na misia żartem:
- Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
Jasio szybko odpowiada:- Nienasycony buhaj!


- Halo, czy to pogotowie ?
- Tak.
- Moglibyście do mnie oddzwonić, bo ja z komórki dzwonię.



Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo.
Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
- Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mi dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone...
Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek. Jak obiecywał tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
- Co tu robisz? - zapytał surowo.
- Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieję, że kapitan go nie ukarze?
- Nie - odpowiedział kapitan. - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Wolin - Świnoujście - Wolin...


Jedzie facet na rowerze
i nagle urwał mu się pedał. Podniósł go mały chłopiec, macha nim i krzyczy:
- Peeeeeeeedaaaaał, peeeeeeeedaaaaaaał!
Facet odwraca się i mówi:
- Mój ty mały psychologu...


Wsadzili 70 letniego dziadka do więzienia.


Dziadzio wchodzi do celi pełnej strasznych zakapiorów:
- Za co cię posadzili dziadygo?
- Za figle.
- Za jakie k*rwa figle?! Co ty będziesz kit wciskał, gadaj zgredzie za co, bo po tobie!
- To ja to mogę pokazać - mówi dziadzio.
- Ta? No to pokaż! - mówi zaintrygowany herszt celi.
Dziadzio przeżegnawszy się bierze wiadro służące w celi za ubikację i puka w drzwi. Kiedy uchylił się judasz, dziadzio chlust zawartością wiadra przez judasz, odstawił wiadro na miejsce i stanął obok drzwi na baczność.
Po chwili drzwi się otwierają, staje w nich gromada wku**ionych klawiszy, w tym jeden wysmarowany gównem, i mówią:
- Dziadek, ty się odsuń na bok, żeby ci się przypadkiem nie oberwało.




Mężczyzna z chłopcem wchodzą razem do fryzjera.
Po tym, gdy facet został już ogolony, ostrzyżony i jeszcze kazał zrobić sobie manicure, posadził na fotelu chłopca i mówi do niego:
- Poczekaj tutaj, ja pójdę tylko kupić sobie krawat i za 10 minut po ciebie przyjdę. Gdy fryzjer ostrzygł już małego, a facet wciąż się nie pokazywał, fryzjer mówi do chłopca:
- No i co... wygląda na to, że tatuś o tobie zapomniał.
- Ale to nie był mój tatuś - mówi chłopiec. - On tylko zaczepił mnie przed chwilą na ulicy i spytał, czy mam ochotę na darmowe strzyżenie...



Ciekawa porada
Mąż zmęczony wiecznym odpowiadaniem na pytania żony o to jak wygląda, kupił jej pełnowymiarowe lustro. Niewiele to pomogło, bo teraz żona
stała przed lustrem pytając go wciąż czy dobrze wygląda. Pewnego dnia stojąc przed lustrem kobieta stwierdziła, że jej piersi są zbyt małe.
Nietypowo, mąż posłużył jej radą:
- Jeśli chcesz by Twoje piersi były większe, bierz codziennie kawałek papieru toaletowego i pocieraj nim między piersiami, każdego dnia przez kilkanaście sekund. Chcąc spróbować czegokolwiek żona urwała kawałek papieru i stojąc przed lustrem zaczęła pocierać się nim między piersiami.
- Jak długo to trwa? - zapytała.
- One urosną w ciągu kilku lat.
Żona zatrzymała się.
- Dlaczego sądzisz, że pocieranie papierem toaletowym między piersiami codziennie, przez kilka lat, powiększy moje piersi?
- A czemu by nie ??? Przecież z Twoją dupą podziałało...




Dresiarz w księgarni:)


Po księgarni kręci się przypakowany klient w dresie zdobionym trzema paskami. Trzyma w ręku małą karteczkę i co jakiś czas na nią spogląda.

Raz na półki z książkami, raz na karteczkę... I tak przez dobre 10 minut.
Zniecierpliwiony sprzedawca postanowił w końcu zadziałać. Pyta więc:
- Może w czymś panu pomóc?
- Tak, dziewczyna prosiła mnie o książkę...
- Rozumiem... A jaką?
- Wszystko jedno, byleby nic Grocholi. - odpowiada patrząc na karteczkę.
- Jest pan pewien? Katarzyna Grochola jest w tej chwili niezwykle popularna wśród kobiet.
- Tak jestem pewien. Na pewno nie chcę nic Grocholi!
Sprzedawca w lekkiej konsternacji wybrał jeden z listy aktualnych bestsellerów i wręczył zadowolonemu klientowi. Nazajutrz ten sam klient, w tym samym dresie, z tą samą karteczką i tą samą książką wraca do tej samej księgarni...
- Chciałbym zwrócić tę książkę, moja dziewczyna nie była jednak zadowolona...
- Rozumiem, a mógłbym zobaczyć co ma pan napisane na tej karteczce?
Dresiarz wyjmuje z kieszeni pomiętą kartkę z napisem: ”Nigdy w życiu” Grocholi


Żona była niezadowolona z pożycia, więc...
poszła do seksuologa, żeby
jej coś doradził. No to on opowiedział jej o seksie perwersyjnym.
Żona wróciła do domu założyła najseksowniejszą bieliznę, miniówkę, czeka na męża. Kiedy ten wrócił z pracy ona już w przedpokoju staje przed nim i mówi:
- Drzyj ze mnie szmaty!
On popatrzył na nią jak na idiotkę i nic. Tylko zdejmuje płaszcz.
- Drzyj ze mnie łachy, powiedziałam!
No to mąż zdarł z niej wszystko. Kiedy żona stała już naga mówi do męża:
- A teraz mnie wypierdol.
Mąż spokojnie otwiera drzwi i mówi:
- Wypierdalaj!
 
 
Madnes
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-25, 23:21   

Parę szczytów: :lol:

Szczyt zręczności: Złapać komara za lewe jajo prawą reką nad lewym uchem w rękawicach bokserskich.

Szczyt paniki: Załozyc hełm na lewa strone.

Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapalkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali.

Szczyt cierpliwosci: Puscić pawia przez słomkę.

Szczyt pornografii: Fidel jedzący banana.

Szczyt odwagi: Zjechać z dziesiątego piętra gołą dupą na brzytwie i jajami chamować na zakrętach.

Szczyt precyzji: W rękawicy bokserskiej złapać w locie komara za lewe jajo.

Szczyt szybkosći: Zamknąć tak szybko szufladę na klucz, żeby go jeszcze do niej schować.

Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach.

Szczyt nieufności: Wiercić w rurociąg Przyjaźni i patrzyć w którą stronę ropa płynie.

Szczyt pecha: Zostać zabitym przez meteoryt ze złota.

Szczyt niemożliwości: Tak połaskotać żarowkę, aby ci w elektrowni się śmiali.

Szczyt siły: Tak zgiąć złotowkę, żeby się orzełek zesrał.

Szczyt elegancji: Wyskoczyć z okna na ostatnim piętrze, a widząc w locie sąsiadkę poprawić krawat.

Szczyt bezczelności: Zapytac się powodzianina: - Jak się panu powodzi? Czy się panu nie przelewa?

Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie.

Szczyt szybkości: Biegać tak dokoła słupa żeby z przodu była dupa.

Szczyt szybkości: Wystawić dupę przez okno na 10 piętrze i zbiec po schodach tak szybko, by ją jeszcze zobaczyć.

Szczyt masochizmu: Zjechać gola dupą po nieheblowanej desce do wanny pełnej spirytusu.

Szczyt skąpstwa: Znaleźc plaster na odciski i kupić sobie buty o numer mniejsze.

Szczyt lenistwa: Połozyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie ziemi.

Szczyt dmuchania: Tak dmuchać baranowi w tyłek żeby mu się rogi wyprostowały.

Szczyt złośliwości: Zepchnąć teściowś ze schodów i zapytać "Dokąd się mamusia tak śpieszy?".

Szczyt fantazji: Połozyć się w kałuży, wsadzic pióro w tyłek i udawać żaglówkę.

Szczyt chamstwa: Narobić komuś na wycieraczkę, zapukać i poprosić o papier, a potem powiedzieć, że szorstki.

Szczyt halasu: Dwa kościotrupy pier*.* sie na blaszanym dachu.

Szczyt techniki: Żreć trociny i srać deskami.

Szczyt bezpłodności: 30 lat stosunków z ZSRR

Szczyt rasizmu: Pić Wiski Black & White w dwóch oddzielnych szklankach.

Szczyt patologii ideologicznej: Członek z ramienia wysunięty na czoło.

Szczyt skąpstwa: Oddawać kondom do wulkanizacji.

Szczyt marzeń Polaków lat 70-tych: Wdowa po Jaroszewiczu mówi do żony konającego Jabłonskiego, że Gierek zginął, jadąc na pogrzeb Breżniewa...

Szczyt sadyzmu: Dać dziecku żyletkę, powiedzieć mu że to harmonijka ustna i patrzeć jak mu się uśmiech poszerza...

Szczyt nicości: Kiedy kobieta zamiast piersi ma dwa piegi.

Szczyt rozrzutności: Kiedy na te piegi zakłada biustonosz.

Szczyt rozczarowania kobiecego: Kiedy partnerka u swego partnera pod listkiem figowym znajdzie figę.

Szczyt bezrobocia: Pajęczyna między nogami prostytutki.

Szczyt głupoty: Kupić portfel za ostatnie pieniądze.

Szczyt grzeczności: Wyskoczyć z okna zamykając je za sobą.

Szczyt pijaństwa: Tak sie upić, aby policyjny balonik po nadmuchaniu świecił.

Szczyt prostytucji: Puszczać się na Sacharze za garść piasku.

Szczyt suszy: Kiedy drzewa chodzą za psami.

Szczyt wytrzymałosci: Nalać sobie wody do ust, wsadzić tam jajko, usiąść gołą dupą na gorącej blasze i czekać, aż się jajko ugotuje

Szczyt szczytów: Gówno na Mont Everest.

[ Dodano: 2006-05-25, 23:21 ]
"NIGDY NIE KŁÓĆ SI? Z IDIOTĄ. SPROWADZI CI? DO SWOJEGO POZIOMU I POKONA DOŚWIADCZENIEM"
 
 
Carlos
[Usunięty]

Wysłany: 2006-05-26, 10:24   

Lotnisko w Nowym Jorku. Facet wchodzi do windy a za nim kobieta w mundurku, mini spódnica, żakiet - stewardesa jakaś. Facet zaintrygowany ta sytuacja mówi:
- Hello, you fly USA airways?
Kobieta nie odzywa się, tylko patrzy na niego zdziwiona. Facet pomyslal no to co, sprębuje jeszcze raz:
- Flugen sie Lufthansa ja?
Kobieta bardziej zdziwona patrzy na niego i nic nie mówi. No trudno pomyślał facet... spróbuję jeszcze raz:
- Volare sinora Alitalia?
Wtedy kobieta mówi:
- A w mordę chcesz palancie?!
- Aha, LOT!

Wchodzi blondynka do sklepu i pyta się:
- Co to jest, takie duże i czerwone?
- Jabłka, proszę pani - odpowiada uprzejmie sprzedawca.
- To poproszę kilogram i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca pakuje jabłka.
- A co to jest, takie kudłate i brązowe? - pyta blondynka.
- To jest kiwi.
- Aha, to poproszę kilo i każde oddzielnie zapakować.
Sprzedawca jest trochę sfrustrowany, ale pakuje...
- Proszę pana, a co to takie małe i czarne?
- Mak, ale cholera nie jest do sprzedania.

W góralskim kościółku wystrojone gaździny klęczą przed ołtarzem i modlą się żarliwie. Nagle jedna pierdnęła. Zaczerwieniona, próbując odwrócić od siebie uwagę innych, chwyciła się za nos i zaczęła się rozglądać wokół, pytając:
- Która to, która?
Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
- A cóż to, Jaśkowa? Dwie d... macie, że nie wiecie, która?

Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje:
- A co to się stało, kumie?
- Aaaa... musiołek go zastrzelić!
- To pewnie był wściekły, co???
- No, zachwycony to nie był!!!

Idzie sobie turysta i w pewnym momencie zauważa Bacę i pyta:
- Baco, co robicie?
- A nic takiego, piore tylko kota.
- Kota? Przecież kota się nie pierze.
Na to Baca:
- A co wy tam turysto wicie, kota się pierze.
Za parę godzin turysta wraca z powrotem. Patrzy a kot leży nieżywy. I zwraca się do Bacy:
- A nie mówiłem, że kota się nie pierze?!
A Baca na to:
- Pierze się, pierze, ale sie nie wykręco

Pewien facet popadł w kłopoty finansowe. Jego firma popadła w długi, stracił samochód, bank chciał zająć dom. Postanowił zagrać w lotto. Niestety nie wygrał. Modli się więc do Boga:
- Boże, moja firma bankrutuje, mogę stracić dom, spraw, żebym wygrał w lotto!
W następnym losowaniu znowu wygrał ktoś inny. Znowu się modli i błaga:
- Boże, za tydzień stracę dom, gdzie się podzieję z rodziną?!
Znowu wygrywa jakiś inny gość.
- Boże, nie masz litości? Moja rodzina głoduje, jutro bank nas wyrzuci z domu, pozwól mi wygrać w lotto!
Nagle widzi błysk i staje przed obliczem rozgniewanego Boga:
- Mogę Ci pomóc, ale wykrzesaj też coś z siebie - wypełnij wreszcie ten cholerny kupon!

Przychodzi eskimos do baru i mówi:
- Kelner, whisky!
- Z lodem?
- Nawet mnie nie wku...aj!

Czego najpierw uczy sie mały eskimos?
- Nie jeść żółtego śniegu....

Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:
- Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi:
- Dawaj pieniądze!!
- Dlaczego? - pytam groźnie.
- Prima Aprilis!!
To ja mu naplułam w oko i mówię:
- Śmigus Dyngus!!
Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi:
- Popielec!!
No więc ja go przydusiłem i mówię:
- Zaduszki!!

Lepper wzywa wróżkę:
- W nocy śniły mi się ziemniaki. Co to znaczy?
- To znaczy, że Pana na jesień wykopią albo na wiosnę posadzą.

Wpada pan Lepper do chińskiej restauracji w Brukseli. Mija chwilka kelner przynosi pałeczki, a Lepper na cały głos:
- A co ja bęben zamawiałem?!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Theme AbayBlue By Meon